🇬🇧
On 9 March 2014 at 09:42 at Gliwice station, a PKP EU07 locomotive (EU07-067) departed into the biting cold air. Locally known as “Siódemka” (The Seven), this Polish transit workhorse hauled Intercity coaches and a classic WARS bar car.
The early-spring sky was a soft, pale blue towards the horizon—bright but biting cold, the sort of morning where the light looks warmer than it feels. And there, in that thin, quiet air, a PKP EU07 locomotive eased away from the platform. Pantograph raised against the overhead wires, its heavy electric whine gathered strength, a mechanical hum vibrating through the concrete like a half-forgotten memory. It rolled past with the massive, unassuming assurance of an industrial workhorse that had outlived fashions and timetables alike, hauling its immaculate coaches and the BAR car into the distance. A relic of iron and current, simply getting on with the job.
At the time of filming EU07-067 slide away from the Gliwice platform I had no idea I was actually capturing a machine with direct British ancestry.
The English Electric Connection:
This machine carried direct British ancestry, stemming from late-1950s technology licences and plans purchased from English Electric, mirroring the British Rail Class 83. Initial UK imports were called “Anglik” (The Englishman) or “L”, which evolved into “Ełka” when the Pafawag factory in Wrocław began domestic production.
Born in 1969:
This specific locomotive, EU07-067, was built in 1969 at the legendary Pafawag factory in Wrocław using that exact modified British design.
The Ultimate Workhorse:
When I filmed it in March 2014 hauling Intercity coaches and a classic WARS bar car, that machine had already been relentlessly pounding the Polish rails for 45 years straight. It is the absolute definition of an industrial workhorse.
The image of a British guy standing on a cold Gliwice platform, filming a machine engineered via British ancestry that spent half a century becoming the mechanical soul of Polish transit, brings my entire narrative arc into a beautiful, full circle.
🇵🇱
Śląskie Tory: EU07-067
9 marca 2014 roku o godzinie 09:42 na stacji w Gliwicach lokomotywa PKP EU07-067 ruszyła w przeszywająco zimne poranne powietrze. Znana w kolejarskim i miłośniczym środowisku po prostu jako „Siódemka”, ta niezawodna legenda polskich szlaków prowadziła skład wagonów InterCity wraz z klasycznym wagonem restauracyjnym WARS.
Wczesnowiosenne niebo miało przy horyzoncie delikatny, blady odcień błękitu. Było jasno, niemal pogodnie, lecz chłód wciąż dawał się we znaki. To był jeden z tych poranków, gdy światło wydaje się cieplejsze, niż jest w rzeczywistości. W tej cienkiej, nieruchomej atmosferze lokomotywa PKP EU07 spokojnie odłączyła się od peronu i zaczęła nabierać prędkości. Pantograf uniesiony ku sieci trakcyjnej, charakterystyczny świst i narastający pomruk silników elektrycznych rozchodziły się po stacji, a ich drgania przenikały beton niczym echo dawno zapomnianych wspomnień.
Mijała obserwatora z masywną, pozbawioną ostentacji pewnością siebie maszyny stworzonej do ciężkiej pracy. Konstrukcji, która przeżyła zmieniające się mody, rozkłady jazdy i kolejne epoki polskiej kolei. Ciągnęła nieskazitelnie utrzymane wagony oraz wagon WARS, znikając stopniowo w oddali. Była jak relikt zbudowany z żelaza i elektrycznego prądu, który po prostu wykonywał swoje zadanie.
Brytyjskie korzenie
Ta maszyna nosiła w sobie wyraźne brytyjskie dziedzictwo. Jej historia sięga końca lat pięćdziesiątych, gdy Polska zakupiła od firmy English Electric licencje i dokumentację techniczną stanowiące podstawę konstrukcji wzorowanej na brytyjskiej lokomotywie British Rail Class 83. Pierwsze egzemplarze pochodzące bezpośrednio z Wielkiej Brytanii zyskały przydomki „Anglik” lub po prostu „Ełka”, a wraz z rozpoczęciem krajowej produkcji w zakładach Pafawag we Wrocławiu ta konstrukcja stała się integralną częścią polskiej kolei.
Urodzona w 1969 roku
Prezentowana tutaj lokomotywa, EU07-067, została zbudowana w roku 1969 w legendarnych zakładach Pafawag we Wrocławiu, właśnie na bazie tej zmodyfikowanej brytyjskiej konstrukcji.
Wzór kolejowego „woła roboczego”
Gdy filmowałem ją w marcu 2014 roku, prowadzącą wagony InterCity i klasyczny wagon WARS, miała już za sobą 45 lat nieprzerwanej służby na polskich torach. Trudno o lepszy przykład prawdziwego kolejowego „woła roboczego” – maszyny stworzonej do codziennej pracy i wykonującej ją przez całe pokolenia.
Jest coś niezwykle symbolicznego w obrazie Brytyjczyka stojącego na zimnym peronie w Gliwicach i filmującego lokomotywę, która wywodzi się z brytyjskiej myśli technicznej, lecz przez pół wieku stała się mechaniczną duszą polskiego transportu kolejowego. To właśnie taki moment sprawia, że cała ta historia zatacza piękne koło.

Leave a Reply